Czy kontynuacja okazała się lepsza od oryginału?

Problem z sequelami jest taki (zarówno w świecie filmowym, jak i literackim), iż zazwyczaj nie spełniają pokładanych w nich nadziei. Często wypuszczone na rynek wydawniczy, wyłącznie z powodów finansowych, co widać w sposobie poprowadzenia historii. Fabuła, wydawałoby się już zakończona, przykładnie zamknięta, rozciągana jest dalej i dalej – choćby autorzy nie mieli na nią większego pomysłu. Ukryte ciała to kontynuacja popularnej ostatnimi czasy powieści (na podstawie której powstał i serial dla Netflixa), za którą odpowiada Caroline Kepnes. Tym razem jednak, książka ta wymyka się coraz częstszej regule i prezentuje sobą całkiem sprawnie i rozsądnie zrealizowany ciąg dalszy.

Ciąg dalszy na ekranie i na papierze

Twórcy wersji serialowej, zdecydowali o wyprodukowaniu sezonu drugiego, czego przyczyną była zaskakująco duża popularność debiutującego serialu. Główny bohater to charyzmatyczny młody mężczyzna o socjopatycznych skłonnościach, ukazany jednak w taki sposób, iż odbiorca nieświadomie – chwilami – mu kibicuje. Ukryte ciała to dalsza historia przygód Joe, który postanowił przenieść się do Los Angeles. Kultowe już w świecie popkultury Miasto Aniołów ma jednak dla niego nie tylko korzystne niespodzianki. A samym motywem do przeprowadzki jest pewna dziewczyna, w której ten się zauroczył. Dużą zaletą drugiej części są fragmenty poświęcone amerykańskiemu miasto oraz bohaterom je zamieszkującym. Caroline Kepnes przygląda się mieszkańcom Los Angeles, ich kulturze, egocentrycznej naturze i skupieniu na własnych potrzebach, obserwując postacie z bezpiecznego dystansu.

Gorzki amerykański humor

O wiele więcej jest w Ukrytych ciałach atrakcyjnego dla czytelnika humoru. Autorka umieszcza go w wielu miejscach tworząc kontrast dla bardziej brutalnych wydarzeń i morderczych zapędów Joe. Dzięki czemu lektura jest w miarę lekka, a makabryczny wątek potraktowany z przymrużeniem oka. Żartem, który może spodobać się fanom Caroline Kepnes jest umieszczenie na łamach powieści autentycznych gwiazd z naszej rzeczywistości. Te przechadzają się po Los Angeles, przesiadują w popularnych miejscach, bohater natyka się na nie (jedną z nich jest sama Amy Adams), co w pewien sposób przygnębia go. Otóż, okazuje się, że Joe nie jest tak wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju, jak o sobie myślał. Niemniej nadal jest to postać na wskroś przepełniona obsesją kontrolowania wszystkiego wokół. Mania ta prowadzi do wielu problemów, z którymi Joe będzie zmuszony się zmierzyć. Ukryte ciała to udany sequel literacki – trzecia część tej makabrycznej historii z dużą dawką czarnego humoru wydaje się być wyłącznie kwestią czasu.

Flower obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Fantastyczne przygody, nowa seria i literatura młodzieżowa

Jennifer L. Armentrout to amerykańska pisarka, która swoich sił próbowała w wielu gatunkach – od klasycznych romansów po literaturę science fiction. Parę razy udało jej się wspiąć na cenioną w Ameryce listę bestsellerów New York Timesa. Niezwykle aktywna autorka tym razem postanowiła zająć się działem literatury młodzieżowej – jej nowy cykl Sztorm i furia to historia umieszczona w magicznym i tajemniczym świecie. Czy uda jej się zawładnąć sercami młodych czytelników?

O czym seria opowiada?

Sztorm i furia skupia się na postaci Trinity Marrow – młodej dziewczyny, osiemnastolatki, która posiada umiejętność prostego komunikowania się z niefizycznymi formami (czyli, chociażby duchami i zjawami).  Dar ten uważany jest za niezwykle niebezpieczny, gdyż łączy się z jedną z bardziej chronionych tajemnic przedstawionego świata. Dlatego też, Trinity spędza większość swojego życia w odosobnionym obszarze, otoczona przez strażników chroniących jej życie. Ci strażnicy, w książce określani jako gargulce chronią ludzkość przed piekielnymi demonami. Cały poukładany i bezpieczny dotąd świat dziewczyny legnie w gruzach, gdy ta pozna pewnego strażnika, który namiesza jej w sercu i głowie. Jak widać, Jennifer L. Armentrout łączy w tymże cyklu dwa gatunki, w których czuje się dobrze – fantastyczny charakter powieści przesiąknięty jest wątkiem romansowym i konsekwencjami z nim związanymi.

Zawrotne tempo akcji, mniej angażujący bohaterowie

Mimo tego, iż Sztorm i furia (https://www.taniaksiazka.pl/sztorm-i-furia-jennifer-l-armentrout-p-1341494.html) to książka prezentująca od początku szybkie tempo akcji, to jej wyraźnym problemem są główne postacie. Wydawałoby się, że są to charaktery wyraziste, ale im dalej w powieść brniemy, tym bardziej bohaterowie zaczynają męczyć. Wątek romansowy nie różni się niczym od setki innych wątków romansowych, które opisywane są we współczesnej literaturze popularnej. Nawet jak na dział młodzieżowy, rozwój postaci jest zbyt prosty, cechy osobowości nakreślone topornie, przez co całość nie angażuje tak, jakby mogła. A szkoda, bo Jennifer L. Armentrout wykreowała interesujący magiczny świat, który może urzec. Dużo w nim tajemnic, sporo niebezpiecznych zwrotów akcji, angażujący początek romansowy (potem niestety temperatura spada) i styl, który czytelnik szybko przyswaja.

Sztorm i furia to:

  • nowy cykl młodzieżowy w magicznym świecie – z wybijającym się na prowadzenie wątkiem romansowym
  • powieść dla fanów wcześniejszych historii pisarki (wiele z nich czerpie)
  • zaskakujące życiem uniwersum
  • sporo tajemnic i przygód, jakie czekają dwójkę bohaterów
  • nie do końca dobrze rozwinięty wątek romansowy.
Flower obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Powieść sensacyjna jakich wiele?

Jessica Barry to pseudonim, z którego korzysta amerykańska pisarka. Dotąd słynęła głównie z tworzenia literatury obyczajowej z romansowym motywem przewodnim, Jej najnowsza książka – Bezwład to jednak gatunek do niedawna dla niej obcy. Dreszczowiec z krwi i kości – jak książka ta jest reklamowana – przedstawia sobą dosyć tradycyjną strukturę, która może czytelnika specjalnie nie zaskoczy, ale sprawi na pewno sporo frajdy w samym jej śledzeniu. Kto skorzysta na zapoznaniu się z Bezwładem?

Kobieta, która przetrwa za wszelką cenę

W amerykańskich mediach, najnowsza książka Barry uważana była za jeden z najgłośniejszych tytułów 2019 roku. Ten pokaźnych rozmiarów thiller (ponad czterysta stron) przedstawia nam dramatyczną i momentami przerażającą fabułę – Allison Carpenter to kobieta, której udaje przeżyć się katastrofę lotniczą. Samolot rozbija się w nieprzystępnych Górach Skalistych, w których ta walczyć musi o swoje życie. Co więcej, postać ta skrywa straszną tajemnicę, której ujawnienie może być potężne w skutkach. Grozi jej niebezpieczeństwo nie tylko ze strony natury, ale i wpływowych ludzi, którzy pragną jej śmierci. Jednocześnie akcja przedstawia nam drugą bohaterkę – Maggie Carpenter, matkę Alison. Ta nie rozmawiała z córką od śmierci swojego męża, nadal ma jednak nadzieję na odnalezienie Allison. Czekając na kolejne wiadomości stara odpowiedzieć się na pytania, których pojawia się coraz więcej. Kim tak naprawdę stała się jej córka? Czy uda jej się ją jeszcze uratować? I co takiego wie Allison, że grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo?

Dla entuzjastów klasyki gatunku

Bezwład docenią przede wszystkim ci czytelnicy, którym nie obcy jest kanon tego gatunku. Literacki dreszczowiec czerpie sporo z klasyki, unikając nadmiaru absurdalnych zwrotów akcji czy nagłych zaskoczeń i stawiając na dokładne zaznajomienie się z charakterami postaci i śledzenie ich rozwoju. Co ważne, Jessica Berry w swojej nowej pozycji niezwykle precyzyjnie i celnie włada literackim językiem. Jej krótkie i zwięzłe zdania nadają opisywanym wydarzeniom autentyczności, a my niektóre z nich możemy poczuć – prawie że – na własnej skórze. W Bezwładzie dużo jest samych retrospekcji, wspomnień postaci; rzeczywistość przeplata się tutaj z przeszłością tworząc pozorny chaos. Historia nakreślona przez Barry może zmęczyć intensywnością emocji, jakie wywołuje – ale jest to zmęczenie ze wszech miar pozytywne.

Główne cechy powieści:

  • klasyczny thriller czerpiący z klasyki gatunku
  • szczegółowy opis charakterologiczny ułatwiający wniknięcie w psychikę bohaterek
  • narracyjne przeskoki: retrospekcje, wspomnienia
  • nacisk na kreację fabuły, a nie jej zawrotne tempo.
 Food obraz autorstwa freepik - www.freepik.com